NIEZALEŻNI WERYFIKATORZY
„Niezależni weryfikatorzy”?
To jedna z najbardziej kuriozalnych i przewrotnych nazw dla ludzi, którzy faktycznie blokują prawdę, tłumią głos obywateli i naruszają Art. 54 Konstytucji RP, gwarantujący wolność wyrażania poglądów.
Ci, którzy nazywają siebie weryfikatorami, od dawna nie weryfikują faktów —
oni filtrują niewygodne informacje, wybierając, kto może mówić, a kto ma być uciszony.
Dlatego dziś mówię jasno:
Czas bezkarnej cenzury dobiegł końca.
Każdy, kto świadomie uczestniczy w tłumieniu prawdy i krzywdzeniu ludzi,
sam uruchamia duchowe prawo konsekwencji, którego nikt z nas — ludzkich istot — nie jest w stanie zatrzymać.
To nie jest kara wymierzona przez człowieka.
To prawo Stwórcy, które działa samo:
kto sieje krzywdę, ten zbiera jej owoce —
nie tylko w swoim życiu, ale też w życiu tych, którzy po nim przyjdą,
bo duchowe skutki wyborów przechodzą dalej, tak jak mówił Bóg w dawnych proroctwach:
zło, jeśli powtarzane z uporem, potrafi dotknąć następne pokolenia.
Nie jest to moje pragnienie ani moja wola.
To zasada Wszechświata, która działa niezależnie od tego, czy ktoś ją uznaje.
Ja tylko przypominam, że:
Kto wybiera drogę kneblowania ludzi,
sam wybiera drogę, która wraca do niego i jego rodu.
Nie ma od tego apelacji. Nie ma uchylenia. Nie ma ucieczki przed skutkiem, który samemu się wypuszcza w świat.
W imię Stwórcy,
w imię wolności i prawdy,
ogłaszam, że czas duchowej odpowiedzialności właśnie został uruchomiony.
Amen.